Obserwacja spadku i odnalezienie nowego meteorytu żelaznego w Polsce

17 kwietnia 2026 r. o godz. 20:53:59 nad województwami wielkopolskim i łódzkim przeleciał bardzo jasny obiekt, zarejestrowany przez kamery ogólnopolskiej sieci bolidowej Skytinel oraz zaobserwowany przez wiele osób na terenie kraju. Na podstawie zgromadzonych danych szybko wyznaczono trajektorię atmosferyczną bolidu oraz wcześniejszą orbitę meteoroidu, a także wskazano obszar potencjalnego spadku.
Analiza danych z 11 kamer i dwóch spektrografów pozwoliła ocenić, że doszło do spadku kilkukilogramowego meteorytu żelaznego w gminie Zadzim, w pobliżu Łodzi.
Meteoryt został odnaleziony pięć dni po spadku. W obserwacjach zjawiska, poszukiwaniach terenowych oraz wstępnej weryfikacji znaleziska brał udział prof. Szymon Kozłowski – astronom z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego, Zastępca Dyrektora OA UW oraz specjalista w dziedzinie meteorytyki.
Prof. Kozłowski obsługuje jedną ze stacji sieci bolidowej Skytinel – stację SN20 należącą do Uniwersytetu Warszawskiego, zlokalizowaną w Stacji Badawczo‑Dydaktycznej w Ostrowiku, która również zarejestrowała przelot bolidu.
Na zdjęciu Bolid (zaznaczony kółkiem) zarejestrowany przez stację bolidową SN20 (OAUW Ostrowik). W górnej części widać kopułę teleskopu.

Pierwsi poszukiwacze – członkowie sieci bolidowej Skytinel – zjawili się w wyliczonym obszarze w sobotę, 18 kwietnia 2026 r. Przeprowadzili oni rekonesans, który wskazywał na to, że teren jest dogodny do poszukiwań – część pól nie była jeszcze zasiana, a gospodarze wyrazili zgodę na przejście przez pola.

Dlatego w niedzielę, 19 kwietnia 2026 r., na miejsce udało się aż 26 osób związanych z siecią Skytinel, które wizualnie przeszukały znaczną część wyznaczonego obszaru w poszukiwaniu miejsca upadku meteorytu. W poszukiwaniach wykorzystano także drony oraz wykrywacze metali. Tego dnia nie udało się jednak natrafić na żaden ślad meteorytu.
Po weekendzie koordynator sieci Skytinel, Mateusz Żmija, skonsultował się z zespołem naukowców z Instytutu Astronomii Czeskiej Akademii Nauk, którzy pomogli w zawężeniu obszaru poszukiwań i przekazali informację, że jedyny okaz z tego spadku powinien mieć masę ok. 2,7 kg. Wartość tę uzyskano na podstawie danych dynamicznych, a także zapisu ze specjalistycznych radiometrów wykorzystywanych przez czeskich badaczy, które rejestrują krzywą blasku bolidu z częstotliwością 5000 Hz. Na podstawie tej informacji przeprowadzono ponowną symulację spadku meteorytu o masie 2,5–3 kg, uzyskując znacznie zawężony obszar poszukiwań o wymiarach 300 × 200 m.
22 kwietnia 2026 r. na miejsce spodziewanego spadku ponownie udało się kilku członków sieci bolidowej Skytinel. Jedną z par poszukiwaczy tworzyli Anna Walczak i Paweł Walczak. To właśnie oni dostrzegli w ziemi otwór o głębokości ok. 40 cm, z którego wydobyli okaz meteorytu żelaznego o masie 2,9 kg. Miejsce znalezienia jednoznacznie potwierdziło przeprowadzone symulacje, ponieważ okaz znajdował się zarówno w obrębie pierwotnego, jak i zawężonego obszaru spadku. Ze względu na to, że meteoryt ustabilizował swoją pozycję podczas przejścia przez atmosferę, jego kształt przypomina trójkątną tarczę o wymiarach ok. 14,5 × 11,5 × 6,5 cm. Jest on pokryty skorupą obtopieniową oraz licznymi liniami zastygłej materii. Znalazcy skrupulatnie udokumentowali miejsce spadku oraz zabezpieczyli i oczyścili okaz.


Wstępną wizualną weryfikację znaleziska przeprowadził właśnie prof. Szymon Kozłowski z naszego Obserwatorium, który potwierdził, że mamy do czynienia z meteorytem żelaznym, najprawdopodobniej oktaedrytem.
Na zdjęciu prof. Szymon Kozłowski prezentuje nowy meteoryt.
„Po otrzymaniu informacji o odnalezieniu meteorytu niezwłocznie udałem się w odwiedziny do znalazców, gdzie miałem możliwość i przyjemność obejrzeć wypatrzony kilka godzin wcześniej okaz. Nie miałem żadnych wątpliwości, że w ręce trzymam meteoryt żelazny. W trakcie przejścia przez atmosferę ziemską powierzchnia tej kosmicznej bryły topiła się, a gorąca materia spływała po niej w postaci strużek metalu. Zastygły one, gdy meteoryt wystarczająco wyhamował w atmosferze. Meteoryt w wielu miejscach pokryty jest takimi zastygłymi strużkami. W niektórych obszarach na jego powierzchni widzimy charakterystyczne dołki, tzw. regmaglipty, które są jedną ze znanych cech powierzchni meteorytów. W dwóch miejscach dopatrzyłem się wąskich, równoległych lub przecinających się pasków metalu – zapewne kryształów stopu żelazo‑niklowego, czyli kamacytu. Według mnie mamy zatem do czynienia z meteorytem żelaznym – oktaedrytem. Takie struktury jednoznacznie wskazują na pozaziemskie pochodzenie okazu, gdyż kryształy te rosną przez miliony lat tylko i wyłącznie we wnętrzu planetoid. Oczywiście meteoryt musi zostać poddany szczegółowym badaniom, aby dokładnie ustalić jego typ i pochodzenie” – powiedział prof. Kozłowski, specjalista meteorytyki.
Sieć bolidowa Skytinel rozpoczęła konsultacje w sprawie badań znalezionego meteorytu z zaprzyjaźnionymi jednostkami naukowymi. W przypadku meteorytów znalezionych krótko po spadku kluczowe są pomiary krótko żyjących izotopów promieniotwórczych. Rozpoczęcie tego typu badań zaplanowano na sobotę, 25 kwietnia 2026 r. Po zakończeniu pomiarów, które potrwają kilka tygodni, rozpocznie się proces szczegółowego badania składu meteorytu oraz jego oficjalna klasyfikacja. Znaleziony meteoryt ma przede wszystkim wartość naukową, o czym doskonale zdają sobie sprawę jego znalazcy. Zadeklarowali oni przekazanie wymaganej próbki do klasyfikacji, a także chęć eksponowania meteorytu na wystawach muzealnych, dzięki czemu nie tylko przyczyni się on do rozwoju polskiej nauki, ale również będzie pełnił funkcję edukacyjną.
Niezwykle ciekawym zbiegiem okoliczności jest fakt, że do spadku meteorytu doszło w trakcie XIV Konferencji Meteorytowej w Koluszkach (17–18 kwietnia 2026 r.), organizowanej przez Polskie Towarzystwo Meteorytowe. Dodatkowo zjawisko zostało zarejestrowane przez stację SN12 – Koluszki, której opiekunem jest Paweł Walczak oraz Koluszkowska Stacja Kosmiczna.
Warto również przypomnieć, że w 2025 roku, na podstawie obserwacji i analiz prowadzonych w ramach sieci bolidowej Skytinel, odnaleziono na terenie Polski dwa inne meteoryty: Drelów oraz Poświętno.
Gratulujemy znalazcom meteorytu oraz wszystkim osobom zaangażowanym w jego odnalezienie i dokumentację, a jednocześnie cieszymy się, że w tym odkryciu znaczącą rolę odegrał badacz Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Życzymy kolejnych udanych poszukiwań i następnych odkryć meteorytowych.





